Absurdalne wymówki mężczyzn, którzy liczą na stosunek bez gumki

Strona 2

„Prezerwatywa eliminuje całą przyjemność z seksu. To zupełnie tak, jakbyś brała prysznic w płaszczu przeciwdeszczowym”.

„Badania wykazały, że wstrzymywanie wytrysku jest niezdrowe. Wolę nie ryzykować, bo chciałbym jeszcze trochę pożyć”.

„Gdyby nasi rodzice byli tak uparci na punkcie używania kondomów, to nigdy byśmy się nie urodzili”.

„Czytałem, że substancje chemiczne zawarte w gumkach mogą wywołać bezpłodność kobiety. Naprawdę chcesz aż tak ryzykować?”.

„Adam i Ewa też się nie zabezpieczali i dzięki nim żyjemy. Chyba nie ma tego złego?”.

„Moje przyrodzenie jest zbyt duże na prezerwatywy. Nawet największy rozmiar mnie uciska, czuję ból, a prędzej czy później każda gumka pęka”.

„Mam alergię na lateks, więc większym ryzykiem jest założenie przede mnie kondoma, niż jeden numerek bez zabezpieczenia”.

„Nie masz się czego obawiać. Gdyby doszło do najgorszego i zaszłabyś w ciążę, ja na pewno stanę na wysokości zadania i sfinansuję ci aborcję”.

„Jest już późno, więc uwierz mi, moje plemniki już słodko śpią i nie zrobią ci krzywdy. Nie ma możliwości, abyś zaszła w ciążę”.

„Nie kupuję gumek, bo są zdecydowanie za drogie. Tyle pieniędzy za kawałek lateksu? Lobby kondomowe wmówiło nam, że musimy ich używać”.

„Mój penis wygląda okropnie w opakowaniu”.