Matka 4-letniego Gabrysia uprawiała seks na wersalce, tuż przy jego zwłokach

31-letnia prostytutka z Mrągowa zeznała, że zabiła syna pod koniec lutego. Zrobiła to, ponieważ opieka nad nim kolidowała z jej pracą. Prawdopodobnie narkotyzowała chłopca, a następnie założyła mu na głowę plastikowy worek i go dusiła. Ostatecznie dokończyła swoją zbrodnię poduszką. To nie koniec makabry. Martwego syna kobieta włożyła do wanny i podpaliła, jednak przestraszywszy się dymu, zmieniła plan. Wsadziła zwłoki do foliowego worka, szczelnie owinęła taśną i schowała do wersalki, na której przez kolejne 4 miesiące uprawiała seks ze swoimi klientami. 31-latka w niedzielę usłyszała zarzuty. Śledczy wciąż badają okoliczności tej tragicznej zbrodni.